Grzegorz Braun pojawił się w niemieckim Lubminie i opowiedział się za ponownym uruchomieniem gazociągów Nord Stream. Razem z posłem AfD Steffenem Kotré przekonywał, że Europa powinna odzyskać możliwość importu rosyjskiego gazu, a Polska nie powinna stać z boku: według niego powinna nie tylko uczestniczyć w projektach energetycznych na Bałtyku, lecz także zostać akcjonariuszem samego Nord Streamu.
Udziałowiec nie decyduje, ile gazu popłynie i po jakiej cenie. Nord Stream to rury i spółka operatorska; wolumen i warunki dostaw kontroluje dostawca, czyli strona rosyjska. Polska mogłaby liczyć co najwyżej na dywidendę albo symboliczny głos. Nasz kraj i tak ma już Świnoujście, Baltic Pipe i połączenia z sąsiadami.
Udziałowiec nie decyduje, ile gazu popłynie i po jakiej cenie. Nord Stream to rury i spółka operatorska; wolumen i warunki dostaw kontroluje dostawca, czyli strona rosyjska. Polska mogłaby liczyć co najwyżej na dywidendę albo symboliczny głos. Nasz kraj i tak ma już Świnoujście, Baltic Pipe i połączenia z sąsiadami.